Rozgrzewająca, oleista, ale lekka zupa to najlepszy sposób na rozgrzanie w okresie przejściowym, jakim jest wiosna – ostatnio dosyć chłodna, przynajmniej dla mnie 🙂

Składniki:

3 garście kaszy pęczak

2-3 garście soczewicy czerwonej

5 średnich ziemniaków – pokrojonych w kosteczkę

kawałeczek selera – startego na grubym oczku

2/3 płaskiej łyżki kminu rzymskiego, 1/2 łyżeczki czarnej gorczycy, szczypta asafetydy, 1 łyżka płaska cynamonu

ew. bulionu do gotowania

sól i pieprz do smaku

sok z cytryny – do polania zupy na talerzu

Porcje: 6-7 miseczek

zupa rozgrzewająca z pęczakiem

zupa rozgrzewająca z pęczakiem

Przygotowanie:

Kaszę i dal wypłukać osobno, aż wodą będzie przezroczysta. Przełożyć wszystko do jednego garnka, zalać zimną wodą i doprowadzić do wrzenia na dużym ogniu. Kiedy pojawi się piana, należy ją usunąć. Dodać 2-3 szczypty tymianku i odrobinę kurkumy. Zmniejszyć ogień, tak aby kasza i dal się delikatnie gotowały. W międzyczasie na patelni rozgrzać oliwę. Dodać kmin rzymski i czarną gorczycę. Kiedy gorczyca zacznie strzelać, dodać asafetydę a następnie ziemniaki. Wymieszać z przyprawami i przykryć. Smażyć na średnim ogniu. Po paru minutach dołożyć starty seler i posypać cynamonem. Wymieszać i smażyć jeszcze przez 5 minut. Po tym czasie kasza powinna być już prawie miękka, więc można przełożyć ziemniaki do garnka z kaszą i soczewicą. Gotować przez 10 minut, po czym dosolić i dopieprzyć do smaku. Następnie gotować, aż ziemniaki i kasza będą miękkie. Na talerzu polać dużą ilością soku z cytryny.

Zapisz się na mój newsletter o jodze i aujrwedzie. Zero spamu!

You have Successfully Subscribed!