Warzywa z tofu

Składniki:

1 serek z tofu – prawdziwy ( nie kupujcie podróbek:) ), pokrojony w grubszą kostkę

2 mniejsze marchewki – przekrojone na pół i w półplasterki

1 i 1/2 selera naciowego – na pół i w cienkie paseczki

2 większe ziemniaki – pokrojone w kostkę

3 małe cebule – pokrojone w kosteczkę

1 cukinia – pokrojona w kostkę

Zielona część dymki – poszatkowana, ale nie za cienko (ilość: według gustu)

Olej / oliwa

kmin rzymski, ajwan, kolendra – zmielić razem w młynku lub rozbić w moździerzu

1 i 1/2 chili – pokrojonego w kosteczkę (bez pestek)

1/2 łyżeczki czarnuszki

Sabji Masala – do smaku

1 łyżeczka płaska kurkumy

1 łyżeczka pokrojonego w kostkę imbiru

Porcje: 3 – 4

Przygotowanie:

W woku rozgrzać tłuszcz. Na gorący olej wrzucić czarnuszkę, po chwili dodać zmielone przyprawy. Po ok. 10 s. wrzucić cebulkę, chili i tofu.

Tofu najlepiej dodawać na samym początku smażenia, żeby przesiąknęło zapachami i smakami. Jest wtedy dużo smaczniejsze.

Kiedy cebulka zrobi się szklista, dodać ziemniaki, posypać kurkumą, sabji masalą, lekko wymieszać i smażyć pod przykryciem około 10-13 min. Następnie dodać marchewkę i seler naciowy. Po kolejnych 10 min. dodać cukinię, lekko wymieszać i przykryć.

Czas smażenia, który tutaj podaję, jest orientacyjny i zależny od intensywności ognia, na jakim smażycie. Musicie sprawdzać, czy warzywa są miękkie, czy też nie. Zwracajcie też uwagę, żeby wrzucać je w odpowiedniej kolejności –  zastanowić się, czy w momencie kiedy marchewka będzie miękka, ziemniaki nie będą już rozgotowane?

Pod koniec dodać zieloną część dymki, dosolić do smaku i skropić cytryną.

wazrywa z tofu

warzywa z tofu

Warzywa można podawać jako dodatek do kaszy gryczanej i buraczków na ciepło 🙂

5 komentarzy to “Warzywa z tofu”

Read below or add a comment...

  1. margot says:

    a ja poproszę jeśli mogę przepis i na te buraczki
    A jak gotujesz kasze?
    A mam pytanie ,a ciasta jakieś fajne Agnieszko robisz?

  2. na buraczki podam przepis może nawet zaraz.

    kasze jaglaną najpierw płukam, potem zalewam gorącą wodą tak z 1-2 cm ponad kaszę (kasze zwiększają swój rozmiar 3 krotnie , więc trzeba sobie dobrze wymierzyć 🙂 ) i gotuję do odparowania. Nie solę jej ani nie mieszam w trakcie. Pozostawiam samą sobie. Na talerzy polewam oliwą / olejem i gotowe.

    Jeżeli chodzi o ciasta to często robię marchewkowe, szarlotkę z grysikiem (bez jajek) – prosta i szybka lub coś ala kruche z dżemem malinowym i góra z białek. Postaram się w ciągu najbliższych dni wrzucić jakiś przepisik.

    pozdrawiam

  3. margot says:

    Agnieszko , bardzo dziękuje za odpowiedz – i czekam na te ciasta -szarlotkę sypana znam i robie -myślę ,ze są podobne
    Ale te dwa drugie chętnie bym poznała

  4. dzisiaj już mi się nie uda ale wrzucę jak najszybciej

  5. margot says:

    Agnieszko ,oczywiście w jakieś wolnej chwili

Zostaw komentarz

*