Tak to się w rodzinie składa, że jedno chce (patrz: szuka), a drugie robi:) Maciek ostatnio podał mi dwie wyświechtane karteczki wyrwane prosto z pociągowej gazetki bodajże na temat zdrowia. Powiedział przy tym: `bo pomyślałem, że chciałabyś coś takiego zrobić`:) No i zrobiłam, oczywiście po swojemu, bo jakże!

Przepis był na penne z wędzonym tofu. Do tej pory udało mi się przekonać tylko do naturalnego tofu, ale o dziwo nie protestowałam. Kupiłam składniki i po niecałych 15 minutach przygotowania rozkoszowaliśmy się smakiem tofu i oczywiście całej potrawy:)

Składniki:

1 paczka wędzonego tofu – pokrojonego w większą kosteczkę

2 cebule – pokrojone w grubszą kostkę

pomidory suszone – około 6-7  pomidorków

majeranek

czarnuszka, ajwan

imbir – 4-5 cieniutkich plasterków

suszone liście curry – większa szczypta, pokruszona drobno

parmezan do posypania

śmietana 12%

2-3 garście makaronu pszennego razowego – /coś a’la większe kolanka/ (firma jarowit, można dostać w sklepach eko)

Zamiast makaronu penne dałam pszenny razowy kolanka, zamiast śmietanki słodkiej dałam 12% śmietanę, dodałam też swoje przyprawy – takie jak: imbir, czarnuszkę, liście curry, ajwan. Użyłam też pomidorów bez zalewy. To chyba wszystkie moje modyfikacje:)

Porcje: 3-4 mniejsze

 

makaro razowy z tofu

makaro razowy z tofu

Przygotowanie:

Postawić wodę na makaron, delikatnie osolić. Kiedy nadejdzie odpowiedni moment, dodać do wody makaron i zagotować do miękkości. W międzyczasie na oliwce podsmażyć ajwan, po chwili dodać czarnuszkę, imbir i liście curry. Dodać cebulkę, dokładnie wymieszać i przykryć, aby mogła się lekko poddusić. Następnie dodać pokrojone, suszone pomidory oraz tofu, posypać majerankiem. Całość dusić około 5-6 minut. W tym czasie makaron już powinien być ugotowany i dokładnie odcedzony. Makaron dodać do tofu i delikatnie wymieszać. Dodać też śmietanę – ilość wg uznania – szybko, ale łagodnie mieszając. Po 2 minutach patelnię można ściągnąć z ognia i podawać danie, posypując na wierzchu parmezanem.

Potrawa pachnie nieziemsko wędzonym tofu, a słoność i kwaśność pomidorów równoważy smaki pozostałych składników tak, że ostatecznie soli używać nie trzeba.

Jeżeli chodzi o właściwości potrawy, jest lekko rozgrzewająca. Ponieważ jest tam i tofu, i makaron, i parmezan, jest również dosyć ciężka. Niewielka porcja powinna być jedzona powoli, tak aby rozkoszować się jak najdłużej…

Zapisz się na mój newsletter o jodze i aujrwedzie. Zero spamu!

You have Successfully Subscribed!