Szpinak z prażonym słonecznikiem

Składniki:

2 pęczki świeżego szpinaku

oliwa z oliwek

asafetyda

ajwan

słonecznik

Porcje: 2

szpinak z prażonym słonecznikiem
szpinak z prażonym słonecznikiem

Przygotowanie:

Liście szpinaku umyć, poszatkować drobno. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać kolejno ajwan oraz odrobinę asafetydy. Następnie dodać poszatkowany szpinak. Wymieszać delikatnie z przyprawami i przykryć. Dusić pod przykryciem, na małym ogniu, aż szpinak całkowicie zmięknie. W międzyczasie na patelni podprażyć ziarna słonecznika. Posypać nim szpinak lub zmieszać z całością na patelni.

Właściwości: smakami dominującymi szpinaku są gorzki i cierpki, tym samym działa on osuszająco i ściągająco na narządy wewnętrzne. Podobnie działanie ma prażony słonecznik. Szpinak jest także wychładzający, ale sposób przygotowania w zasadzie neutralizuje tę właściwość.

6 komentarzy to “Szpinak z prażonym słonecznikiem”

Read below or add a comment...

  1. margot says:

    Agnieszko stęskniłam się za twoimi przepisami i za szpinakiem też 😀

  2. Margot, 3 tygodnie temu urodziłam Tymonka i mały sajgon organizacyjny mam:) A w ciąży to różnie bywało z pomysłami kulinarnymi bo smaki i zapotrzebowanie mi się zmieniło:D Na szczeście wróciło wszystko do normy ale i tak muszę uważać na to co jem ze względu na karmienie małego. W każdym razie chcę systematycznie znowu coś zacząć dodawać, więc trzymajcie kciuki:)))

    pozdrawiam świątecznie acz deszczowo:)

  3. Gosia says:

    Agnieszko, czy mogłabyś pisać również na temat tego, jak komponowałaś swoje menu w ciąży i jak się odżywiasz po urodzeniu dziecka (gratulacje! 🙂 )? Wiem, że teraz nie masz nadmiaru czasu, ale gdybyś znalazła chwilkę, to byłabym bardzo wdzięczna 🙂 Z zamieszczonych przepisów wynika, że nie jadasz mięsa, a jeśli tak, to oznacza, że mamy trochę wspólnego 😉 ja powoli przygotowuję się do macierzyństwa, więc gdybyś podzieliła się swoimi doświadzeniami – byłabym bardzo wdzięczna 🙂
    Wszystkiego dobrego, pozdrawiam! 🙂

  4. margot says:

    Agnieszko to ja gratuluje 🙂 I rozumiem ,że brak czasu jest

  5. Margot dziękuję, czasu niewiele ale powoli się ogarniam z całym tym kochanym chaosem:

    Gosia, napiszę ale myślę że w formie artykułu bo tak będzie chyba najlepiej. Chciałabym to zrobić dosyć szybko ale nie podaje terminu bo zawsze jak coś planuję, to Tymek coś kombinuje:) Postaram się do końca weekendu majowego coś wyskrobać:)

    pozdrawiam ciepło

  6. Gosia says:

    Ależ rozumiem, wielkie dzięki, że w ogóle bierzesz ten pomysł pod uwagę 🙂 Będę zaglądać i cierpliwie czekać 🙂 A tymczasem życzę wszystkiego dobrego, samych przespanych nocy i dużo sił 🙂 Pozdrawiam 🙂

Zostaw komentarz

*