Rolada warzywna

Składniki:

Farsz:

1/2 kalafiora – umyte, podzielone na malutkie różyczki, i wymieszane z 2 łyżeczkami subji masala

ok. 7-8 średnich ziemniaczków – ugotowane i ubite

1 cebula- pokrojona w kosteczkę

1 pomidor

1 łyżka świeżego imbiru – pokrojonego w kostkę drobną

1 łyżeczka kminu rzymskiego, kolendry w ziarnach, czarnuszki

1 łyżka pasty z tamaryndu

ciasto:

ok. 1/3 śmietany dużej

100 g roztopionego masła

ok. 300-350 g mąki orkiszowej

1 łyżeczka kurkumy

Porcje: ok 10-12, 2,5 cm plasterków rolady

rolada warzywna

rolada warzywna

Przygotowanie:

Farsz:

Ziemniaki ugotować. Dodać kurkumy, kokosu (1 łyżka stołowa), ewentualnie soli i ubić. W międzyczasie na rozgrzaną patelnię wlać olej. Kiedy olej będzie gorący dodać kmin, po chwili kolendrę i imbir. Ja kolendrę wcześniej rozgniotłam w moździerzu. Wrzucić cebulkę i lekko ją podrumienić. Następnie dodać kalafiora,  posypać czarnuszką, lekko wymieszać, przykryć i dusić aż będzie lekko miękki. W kolejnym kroku dodać pomidorka pokrojonego w kostkę i dusić wszystko razem do uzyskania całkowitej miękkości kalafiora. Dosolić do smaku, a pod koniec dodać łyżkę pasty z tamaryndu.

Nie należy z nią przesadzić, ponieważ jest bardzo kwaśna. Ale w rozsądnych ilościach nadaje potrawom znakomity smak.

Kiedy kalafior będzie miękki, ale nie rozgotowany, połączyć go razem z ziemniakami.

Ciasto:

Wszystkie składniki wymieszać razem, tak by powstało miękkie ciasto. Nie może być ono zbyt miękkie, żeby nie rozwaliło się przy przenoszeniu rolady do formy. Rozwałkować ciasto w prostokąt, nałożyć farsz i rozprowadzić go łopatką po całej powierzchni ciasta. Następnie ostrożnie zrolować ciasto, podwinąć delikatnie oba brzegi rolady i przełożyć np. na blachę. Piec około 20 min. w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200 stopni. Formę ułożyłam na trzecim ruszcie od góry.

Życzę smacznego rolowania!

5 komentarzy to “Rolada warzywna”

Read below or add a comment...

  1. margot11 says:

    Zjadłabym taka roladę ,oj bym zjadła ,bardzo apetycznie się prezentuje

  2. no muszę przyznać, że tak też smakuje. Zrób koniecznie! tylko pamiętaj o tamaryndzie, bo nadaje wyjątkowy smak:)

  3. Bea says:

    To rovniez cos dla mnie! Zrobie gdy tylko stane na obydwie nogi 😉
    Pozdrawiam i mam nadzieje juz nie znikac z blogowego swiata 😉

  4. Bea!

    Nareszcie jestes! wierze że szybko staniesz na nogi i trzymam kciuki

  5. Bea says:

    Dziekuje Ci bardzo 🙂
    Przyznaje, ze najadlam sie strachu przez to ‚znikniecie’ bloga… Teraz juz tylko ‚doleczyc’ stope i bedzie ok 😉

Zostaw komentarz

*