Kotleciki kalafiorowe…niby nic, a jednak są wielkie:)

Składniki:

1 średni kalafior -ugotowany z przyprawami: kurkuma, czarna gorczyca rozgnieciona w moździerzu

2-3 małe cebulki – pokrojone w drobną kosteczkę

2 łyżeczki kminu rzymskiego – dość mocno rozgnieciony w moździerzu

asafetyda – miałam kawałek żywicy asafetydy, oderwałam malutki kawałeczek. W proszku – 2-3 szczypty.

1 łyżka kolendry – rozgnieciona w moździerzu

2 łyżeczki  siemienia lnianego

około 60-90ml mleka/ napoju migdałowego

sól, pieprz do smaku

Porcje: około 24 kotlecików

kotleciki kalafiorowe

kotleciki kalafiorowe

Przygotowanie:

Kalafiora gotujemy w wodzie z przyprawami, do miękkości, ale nie powinien się rozwalać. W międzyczasie rozgrzewamy olej, a kiedy jest wystarczająco gorący, dodajemy kmin rzymski a po paru sekundach kolendrę i kawałek asafetydy. Smażymy przyprawy przez kolejne kilka sekund, uważając, aby ich nie spalić, po czym dodajemy cebulkę. Smażymy kilka minut na małym ogniu, po czym dolewamy odrobinę wrzącej wody. Mieszamy, przykrywamy i dusimy do miękkości.

Aby farsz dobrze się skleił potrzebne będzie jajko, ale miast niego możemy wybrać opcję wege, którą i ja wybrałam:) W osobnym rondelku zagotowujemy mleko migdałowe, dodajemy siemię lniane, mieszamy i przykrywamy. Całość gotujemy do momentu, aż siemię się rozgotuje, a cały płyn będzie „śluzowaty”. Przelewamy do malaksera i miksujemy na papkę. Powinna być gęstości roztrzepanego jajka. Jeżeli wydaje się Wam, że mleka jest za dużo, przed zmiksowaniem można go trochę odlać a potem w razie potrzeby dodać do siemienia. Przyznam, że masa nie wygląda zachęcająco, ale odważnie jej spróbowałam i stwierdzam, że… była całkiem dobra:)

Kiedy wszytko będzie gotowe, w misce łączymy kalafiora, cebulkę, siemię lniane oraz dwie łyżki mąki pszennej z pełnego przemiału, dodajemy ew. sól i pieprz do smaku. Smażymy na małej ilości tłuszczu. Kotleciki bardzo chłoną tłuszcz, stając się dość ciężkie.

właściwości: kotleciki wyszły dość lekkie, zrównoważone pod względem ciepły-zimny.

Zapisz się na mój newsletter o jodze i aujrwedzie. Zero spamu!

You have Successfully Subscribed!