Joga i ajurweda na ratunek przy problemach z zatokami

joga Agnieszka WielobóbAjurweda a problemy z zatokami

Nierównowaga na poziomie dosze prowadzi do powstania ama, która krążąc po ciele kumuluje się w niektórych miejscach wywołując chorobę. Nasze prakriti odpowiada za nasze tendencje chorobowe. Jeśli jesteśmy typem kapha problemy zdrowotne, których doświadczymy to nadmiar śluzu, retencja płynów ustrojowych, astma, alergia zwłaszcza oczu, otyłość, ale również problemy oddechowe i z zatokami. Gdy dominuje dosza pitta to osoby takie najczęściej chorują problemy trawienne, żołądkowe, wrzody żołądka, stany zapalne skory i oczu. Dosza vata odpowiedzialna jest za takie problemy zdrowotne jak zaparcia, wzdęcia, nadmiernie sucha i szorstka skóra całego ciała, odwodnienie oraz problemy ze stawami i okrężnicą.

Problemy z zatokami mogą być spowodowane nadmiarem doszy kapha lub pitta. Różne objawy oraz różne reakcje organizmu leczy się w nieco inny sposób. Gdy mamy poczucie, że w okolicy zatok zgromadziło się dużo śluzu czy flegmy, która nieprzerwanie spływa po tylnej ścianie gardła, gdy problem odzywa się/ pogarsza w okresie nadmiernej wilgoci i zimna to musimy postępować tak, aby równoważyć dosze kapha. Gdy ból zatok pojawia się w okresie gorąca i wilgoci, gdy pojawia się uczucie pieczenia i gorąca wtedy dobrze zacząć od obniżenia poziomu doszy pitta. Dobrze przyjrzeć się swojej diecie pod kątem tego co spożywamy i wspomóc sobie proces leczenia zatok.

Aby pomóc sobie z nadmiarem wilgoci i śluzu w zatokach dobrze zredukować w swojej diecie następujące produkty: nabiał, cukier i produkty cukiernicze, zimne jedzenie i napoje oraz tłuste i smażone potrawy: większość olei, orzechy, większość kwaśnych i słodkich owoców (awokado, banany, daktyle, melony, ananasy, arbuz), większość słodkich i soczystych warzyw (oliwki, pasternak, ogórki, bataty, dynia, kabaczek, cukinia), drożdżowe produkty (drożdżówki, chleby, ciastka) jak również słodycze, wołowina, kurczak, morskie ryby, owoce morza, mocne alkohole i piwo, napoje kofeinowe i gazowane oraz sól. W zamian za to warto zaopatrzyć się w jabłka, morele, jagody czy suszone owoce, ostre czy gorzkie warzywa jak kapusta, seler, czosnek, pietruszka, rzodkiewka, zboża o wysuszającym działaniu typu kukurydza, gryka, owies, większość warzyw strączkowych oraz przypraw zwłaszcza tych ostrych i gorzkich i cierpkich jak pieprz czarny, kurkuma, imbir suchy, goździki, cynamon czy gorczyca. Jeśli chodzi o orzechy czy nasiona to najlepsze okażą się nasiona słonecznika, ew dyni. Ze względu na ich naturalną tłustość, nie są zalecane do codziennego spożycia. Dobrze odpuścić sobie wszelkie produkty nabiałowe zwłaszcza okresie pogorszenia stanu zatok, ograniczyć mięso pozostając przy drobiu, jajach, ew. króliku, a z tłuszczy zostawić jedynie olej kukurydziany lub słonecznikowy.

Zapalenie zatok może być związane z zaburzeniem doszy pita. Wtedy warto zwrócić uwagę, czy w naszej diecie nie przeważają produkty ostre, pikantne, zbyt gorące oraz kwaśne i słone. To co wzmaga pita to: większość kwaśnych owoców (kwaśne jabłka, morele, pomarańcze, śliwki, żurawina, tamarynd, rabarbar), ostre warzywa typu liście buraka gorczycy, por, cebula, szpinak, czosnek, chili, ostra papryka, pomidory, rzepa. Ponadto drożdżowe chleby, słone sery i masło oraz kwaśna śmietana, wołowina, kura, morskie ryby i owoce morza. Dodatkowo do zwiększenia pita w ciele przyczyni się spożywanie wszelkiego rodzaju marynat i pikli, czekolady i kawy, większości orzechów oraz ostrych przypraw (ajwan, ziele angielskie, liść laurowy, pieprz kajeński, goździki, kozieradka, czosnek; imbir (suchy), gałka muszkatołowa; majeranek; sól, gwiazdki anyżu, tymianek). Najlepsze produkty na obniżenie pitty to: słodkie owoce jak awokado, jabłka, pomarańcze, gruszki, śliwki suszone, słodko-gorzkie warzywa typu kapusta, szparagi, kalafior, ogórek lub cukinia, ryż oraz pszenica, prawie wszystkie strączki z pominięcie soczewicy. Ponadto dobrze unikać orzechów poza kokosem, słonecznikiem i migdałami. Większość przypraw jest zbyt drażniąca i pobudzająca dosze pitta, dlatego należy stosować je z umiarem, zwiększając koper włoski, kolendrę, kardamon, kurkumę, goździki i pieprz czarny w niewielkich ilościach. Nabiał wychładza, jest więc dobry dla obniżenia poziomu tej doszy: masło, ghee, paneer. Jeśli chodzi o oleje to najlepsze będą ghee, kokosowy, oliwa, olej słonecznikowy lub sojowy, a mięso tylko chude: drób, jaja.

Joga a problemy z zatokami

Problemy z zapaleniem zatok w żaden sposób nie wpływają na naszą praktykę. Jeżeli można ćwiczyć asany, a zapalenie nie jest zbyt duże, należy pamiętać, aby unikać pozycji, które wpływają na zwiększenie ciśnienia w głowie: skłony z pozycji stojących lub czasami z pozycji siedzących, psy z głową w dół oraz pozycje odwrócone. Problemy z zatokami mogą być o różnym stopniu nasilenia, dlatego przy poważnym zapaleniu najlepiej odpuścić sobie praktykę i poczekać, aż stan zapalny i temperatura miną. Praktyka pranajamy również może stanowić duże wyzwanie, dlatego można skupić się jedynie na delikatnym oddechu nosowym z łagodnym pogłębianiem wdechów i wydechów. Oddech Ujjayi zwiększa gorąco, dlatego należy wykonywać go w sposób bardzo delikatny i subtelny. Zdecydowanie należy unikać mocnej pranajamy typu bhastrika czy kapalabhati, może ona pogłębić stan zapalny.

Zapalenie zatok najczęściej objawia się stanem zapalnym w tamtej okolicy. W takim przypadku dobra praktyka jogi to taka, która ochłodzi okolice głowy i skroni. Dobra może okazać się praktyka, w której stosujemy krótkie zatrzymania oddechu po wydechu, z łagodną vinjasą. Najczęściej jednak, jeżeli mamy zapchane zatoki, katar, zatkane uszy oznacza to, że winowajca może być nadmiar kaphy. Dlatego w tym przypadku dobrze zastosować dynamiczną, lekko rozgrzewającą praktykę. Dynamiczne (dynamiczne czyli bez pozostawania w pozycji, nie oznacza to szybkości przejść) wejścia i wyjścia do i ze skłonów, powitania słońca to pozycje, w których łatwo odetkać nos. Sekwencje te również wpływają na rozrzedzenie śluzu zapychającego zatoki i pomagają mu „wydostać się” na zewnątrz. Jeżeli stan zapalny jest poważny powinno się zaprzestać ćwiczenia, do czasu poprawy. Oprócz tego do naszej praktyki codziennej powinniśmy dołączyć pozycje odwrócone takie jak salamba sirsasana (stanie na głowie) i salamba sarvangasana (świeca) ewentualnie adho mukha vriksasana (stanie na rękach) czy pinca majurasana (stanie na przedramionach). Te pozycje na dłuższą metę będą wpływały oczyszczająco na zatoki.

Jeżeli borykamy się z problemami z zatokami, podczas praktyki jogi musimy zwrócić szczególną uwagę na wrażenia w okolicy głowy: twarz, skronie. Jeżeli podczas wykonywania asan czujemy, że pojawia się gorąco w okolicy twarzy i problem się nasila to znak, że powinniśmy zmienić praktykę i podjąć pracę bardziej wychładzająca, wprowadzając np. krótkie sekundowe zatrzymania oddechu po wydechu.

Pamiętać również należy, że praktyka jogi to tylko jeden ze sposobów na pozbycie się dolegliwości zdrowotnych. Bardzo dużą rolę odgrywa to co jemy, jak się odżywiamy na co dzień oraz to w jaki sposób o siebie dbamy. Dlatego wybierajcie produkty świeże, nie przetworzone, lekkie w swojej naturze i takie po których nasze ciało i umysł czują się zrównoważone: zboża, warzywa i owoce, ziarna i orzechy oraz dobrej jakości oleje nierafinowane. Jedzenie musi być również dostosowane do nas indywidualnie, ponieważ to co dla jednego dobre innym szkodzi. Chrońcie również swoje głowy zakładając czapki i otulając szyję szalem, oraz nie dopuszczajcie do ogólnego wychłodzenia organizmu.

Powyższych zaleceń nie możecie traktować jako jedynych w przypadku przewlekłych stanów, ponieważ czasami potrzebna jest interwencja lekarza. Potraktujcie artykuł wspomagająco i profilaktycznie na przyszłość.

Newsletter

Zapisz się na newsletter, by otrzymywać ode mnie interesujące materiały o jodze i ajurwedzie oraz informacje o moich bieżących inicjatywach. Kliknij w poniższy przycisk!

5 komentarzy to “Joga i ajurweda na ratunek przy problemach z zatokami”

Read below or add a comment...

  1. walizkisklep says:

    Problemy z zatokami to dzisiaj plaga. Można powiedzieć, że to choroba cywilizacyjna. Ale wyszczególniona dieta w notce praktycznie wszystko, człowiek na niej długo nie wytrzyma 🙂

    • No tutaj się nie zgodzę 🙂
      Jest wymienionych sporo produktów: warzywa, owoce, zboża, ziarna i oleje, nie ma wszystkich ale mimo to jest ich na tyle, by skomponować ciekawe i smaczne danie. Wszystko zależy od tego jak przygotujemy posiłek. Można zrobić mnóstwo tzw gulaszów warzywnych lub curry warzywnych nawet w wersji z kurczakiem a do tego np kasza gryczana, można zrobić ryż + dal (gęsta zupa z grochu, mung dalu lub soczewicy, z przyprawami, na ostro) + warzywa. Jak się dobrze zastanowić uda się zrobić zapiekankę warzywną z prażonymi ziarnami, zupy warzywne lub zupy kremy.
      Zaleceń nie wolno traktować jak wyroczni. To pewne zalecenia, które wspomogą leczenie, ale jak ktoś 1-2 razy na tydzień zje niewielką ilość czegoś co wymieniłam jako „niewskazane na ten moment” nie pogorszy swojego stanu:) JAk we wszystkim przydaje się zdrowy rozsądek 🙂
      Z drugiej strony warto pamiętać, że produkty, o których wspominam w artykule zjadane w nadmiarze mogą zaszkodzić wywołując np. albo przegrzanie organizmu i stany zapale lub jego wychłodzenie, zawilgocenie i ociężałość. dlatego warto poszukiwać w swojej diecie różnorodności i nie nadużywać żadnego produktu, ponieważ nawet te „zdrowe” w nadmiarze mogą nam zaszkodzić.
      pozdrawiam serdecznie

      • Marzena says:

        Moje problemy z zatokami były koszmarne, reaktywowały się w pewnym momencie co 2-3 tygodnie ( zatoki szczękowe, czołowe). Antybiotyki do łykania, sinupret, do nosa bioparox w kółko to samo na okrągło. Poszłam dwutorowo – wg Luisy Hay problemy z zatokami to „irytacja na jedną osobę, kogoś bliskiego”. Zajęłam się tym, co uruchomiło rdzeń mojej życiowej zmiany. W zmianie pomogła mi psychoterapia i wyjątkowe leczenie homeopatyczne u bardzo dobrego lekarza homeopaty. Leczyłam się w 2005-2007. Od tej pory nigdy nie miałam chorych zatok. Wiele innych chorób ciągnących się od dzieciństwa przy okazji poszło do lamusa i nigdy nie wróciło:-). Chciałam napisać, żeby wnieść inny rodzaj poradzenia sobie z zatokami. Moim zdaniem choroba jest ważnym drogowskazem na ścieżce życia- warto się posłuchać.

        • TO prawda, organizm zawsze daje subtelne sygnały, których my nie odczytujemy ponieważ brak nam czasu na chwilę zatrzymania się i zobaczenia co tak naprawdę się z nami dzieje lub czego nam potrzeba.
          Choroba jest już manifestacją, której nie da się nie zauważyć, ale zazwyczaj wtedy jest za późno na doraźne leczenie i niewielkie zmiany np diety.
          Zalecenia o których piszę znacząco pomagają, natomiast czasami to nie wystarcza. człowiek jest złożeniem nie tylko ciała ale i umysłu, duszy i zmysłów. zaburzenia na każdym z tych poziomów może przyczyniać się do powstawania choroby np zatok. Dlatego nie wystarczy się zająć jedynie ciałem (dieta, sport) ale również pozostałymi aspektami.

  2. Mateusz says:

    Na zatoki chyba najlepszym środkiem jest Cosinus. Ziołowy środek, który działa szybko i skutecznie. Dostępny w większych aptekach

Zostaw komentarz

*