Birmańskie tofu

Ciecierzyca inaczej nazywana grochem włoskim, jest bardzo smacznym strączkiem, dużo łatwiej strawnym niż soja. Często nazywana jest cieciorką, ale to błędna nazwa, gdyż cieciorka jest trującym kwiatem. Zgodnie z ajurwedą, ciecierzyca w smaku jest słodka, ma energię wychładzającą, i ostry efekt po trawienny. Z natury jest sucha, szorstka i ciężkostrawna, wzmaga vata, redukuje pitta i kapha. Aby pozbyć się właściwości wzdymających i zmniejszyć jej ciężkość proponuję moczyć ją przez noc w wodzie z octem w proporcji 1:8 (ciecierzyca:woda), i gotować z liściem laurowym, jałowcem lub zielem angielski, niewielką ilością asafetydy, kolendrą, kminem rzymskim i koprem włoskim. Można również dodać kurkumę.

Polecam dzisiaj tofu z ciecierzycy, a nie z soi. Birmańskie tofu, bo o nim mowa jest bardzo proste i szybkie w przygotowaniu. Jedyną „wadą” jest to, że trzeba czekać kilka godzin, aż zgęstnieje i będzie się nadawało do jedzenia. Ja robię je na noc, wkładam do lodówki i na rano jest gotowe:) W przepisach które znalazłam w internecie jako przypraw używa się kurkumy i soli, ja jednak je urozmaicam smakowo. Proponuję dzisiaj wersję ze śliwkami, które doskonale przełamują smak tofu.

składniki:

krok 1:

  • 1 szklanka wody
  • liść laurowy, 2 kulki jałowca, torebka kopru włoskiego, szczypta asafetydy lub czosnek pokrojony w plasterki

krok 2:

  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki mąki z ciecierzycy
  • 1/5 łyżeczki kurkumy
  • 1/5 łyżeczki soli

krok 3: śliwki suszone, namoczone

Birmańskie tofu

 

przygotowanie:

krok 1: wodę postawiłam na ogniu i doprowadziłam ją do wrzenia

krok 2: wszystkie składniki zmiksowałam, tak by nie było grudek mąki. Gdy woda się zagotowała, wyjęłam torebkę z koprem włoskim, i powoli wlałam przygotowaną miksturę, cały czas mieszając. Gotowałam przez około 5-7 minut, powoli mieszając, żeby masa nie przywarła do garnka.

krok 3: wyjęłam resztę przypraw i całość przelałam do szklanego, prostokątnego naczynia. Do środka wcisnęłam śliwki, szerszymi płaszczyznami w stronę dłuższych boków naczynia, po 3-4 śliwki w jednym rzędzie (rzędów u mnie było 3). Po ukrojeniu plastrów tofu (od węższego boku), widać plastry śliwki. Po ostygnięciu tofu, włożyłam je do lodówki na kilka godzin.

Właściwości: tofu birmańskie jest delikatne w smaku, lekko strawne. Przyprawy dodane do gotowania wody przeciwdziałają wzdęciom, gazom, niestrawności i ciężkości. Osoby typu vata powinny jeść z umiarem, zwłaszcza w okresie słabego trawienia. Tofu jest równoważące dla osób typu kapha i pitta lub dla osób z zaburzeniami gorąca czy wilgoci.

2 Responses to “Birmańskie tofu”

Read below or add a comment...

  1. Karolina says:

    Chyba już robiłam coś podobnego. Było z tym trochę więcej roboty: zlewanie osadu z moczonej w misie mąki, zbieranie piany, pojemnik wykładany był ściereczką itp
    Jak dużego pojemnika użyć? Jaka jest finalna waga gotowego tofu?

    • Karolina,
      Tutaj nie było potrzeby zlewania niczego ponieważ mąka po wymieszaniu z wodą staje się gęsta i nic się nie oddziela; żadnej piany bo całość ładnie się łączy i ściereczki, wystarczyło przepłukać miseczkę zimną wodą przed wlaniem do niej zawartości.
      Całość przelałam do formy wielkości maselniczki (ok. 8-9 cm długość / 6 cm szerokość / 5 cm wysokość). Waga? nie miałam potrzeby ważenia 🙂
      pozdrawiam serdecznie

Zostaw komentarz

*